Fitoreksja groźną obsesją

Fitoreksja jest obsesją na punkcie bycia „fit”. Choć może się wydawać, że nie ma nic złego w częstych i intensywnych treningach dla własnego zdrowia, to poziom choroby sprawia, że efekt jest dokładnie przeciwny do zamierzonego.

fitoreksja

Przesadna dbałość o sylwetkę

Fitorektycy to osoby, które w nadmiernym stopniu chcą dbać o swoją sylwetkę. Zaczyna się z pozoru bardzo niegroźnie, czyli ustaleniem i rozpoczęciem programu treningowego. Po krótkim czasie jednak, osoba chora przestaje być zadowolona swoimi osiągnięciami, co powoduje zwiększenie intensywności i czasu ćwiczeń. Często nawet do granic własnych możliwości. Celem fitorektyków jest osiągnięcie idealnej sylwetki. Do chorych nie dociera fakt, że ich figurze nic nie dolega. Fitoreksja jest chorobą z tej samej dziedziny co anoreksja czy bulimia i wymaga leczenia psychiatrycznego. Bardzo często nadmierne uprawianie sportów i chęć bycia „fit” występuje razem z anoreksją lub ortoreksją. Dbałość o własne ciało to również ustalanie odpowiedniej diety. Ciągłe minimalizowanie racji żywnościowych i przesadne liczenie kalorii jest jednym z etapów choroby.

Kobiety i mężczyźni

fitoreksja2Wbrew ogólnemu przekonaniu, zarówno kobiety, jak i mężczyźni cierpią na fitoreksję. Pierwszym niepokojącym objawem jest przemęczenie organizmu. Niedługo potem pojawia się spadek libido oraz problemy z erekcją u panów. Mężczyźni często sięgają wtedy po tabletki na potencję, takie jak Kamagra, co dodatkowo obciąża organizm. Brak ochoty na seks wynika również z fizycznego braku czasu dla partnera lub partnerki. Kobiety w krańcowym stadium mogą cierpieć nawet na zanik miesiączki. Fitorektyk, poza czynnościami fizjologicznymi pierwszej potrzeby, czas poświęca tylko treningom. Źle przez niego odbierany brak zrozumienia ze strony otoczenia, niewystarczająca ilość snu i seksu, a także niewystarczające osiągi fizyczne we własnych oczach, przyczyniają się w końcowym stadium do bardzo poważnej depresji.

Leczenie

Fitoreksję leczy się w podobny sposób jak wszystkie inne stany lękowe – środkami przeciwdepresyjnymi. Pozostawienie pacjenta samemu sobie w niczym mu jednak nie pomoże. Leczenie farmakologiczne trzeba wesprzeć terapią psychologiczną i kontaktem z rodziną. Niestety, fitorektycy nie postrzegają swojej przypadłości za chorobę i bardzo rzadko chcą sami poddać się terapiom - w sporcie nie widzą niczego złego. Nie oczekują akceptacji ze strony otoczenia, więc nic dla nich nie znaczy weto stawiane przez rodzinę. Pierwszym krokiem udanego leczenia jest zrozumienie własnej obsesji i pogodzenie się z tą myślą.